wspólnota czytelnia ludzie strona główna wydarzenia adresy linki
wywiad z ojcem Marie-Dominique Goutierre
ukazał się w "Pastores" nr 19 (2) 2003, s. 83-88.
Lepiej rozumieć człowieka
(fragment)
Jak mówić dzisiaj o Bogu w świecie, który coraz szybciej się zmienia, w którym coraz szybciej następują po sobie kolejne pokolenia? Co robić, aby nasze mówienie o Bogu było prawdziwe i głębokie? Jak przekonywać, przyciągać ludzi?
Myślę, że koniecznie trzeba budzić w ludzkim sercu świadomość prawdy. W gruncie rzeczy umiemy otworzyć się na tajemnicę Boga tylko wówczas, gdy szukamy prawdy. W przypadku osób młodych szczególnie ważna jest próba pobudzenia ich umysłu do poszukiwania prawdy, z pomocą filozofii. Ale - uwaga! - chodzi tutaj nie o gotowe wnioski, tylko o rozbudzenie umysłu do poszukiwania prawdy.
Aby mówić o Bogu, należałoby też wiele się modlić. Nie można bowiem być apostołem, nie niosąc w sercu i w modlitwie tych, do których mamy mówić. Płodność naszego życia apostolskiego zawsze pochodzi od Ducha Świętego i od Chrystusa, a nie od nas. Życie apostolskie nie jest naszym ludzkim dziełem. Wymaga ono, byśmy byli posłańcami Chrystusa dla tych, do których mamy mówić, wobec których mamy być świadkami. A to wymaga przede wszystkim naszego zaufania środkom, którymi posługuje się łaska.
Bardzo ważne jest jeszcze jedno:
Jezus stał się przyjacielem ludzi, nawiązywał przyjaźnie. Chrześcijańskie
przymierze jest przymierzem przyjaźni z Bogiem - miłość (caritas) jest przyjaźnią z Bogiem, a Kościół jest przede
wszystkim tajemnicą komunii w miłości, „tkanką” osobistych więzi
miłości. Jezus wyraźnie o tym mówi: ludzie poznają, że jesteśmy
Jego uczniami, po naszej wzajemnej miłości braterskiej (por. J 13,35).
Dzięki niej możemy dotrzeć do kogoś, kto jest daleko od Boga, daleko
od Chrystusa. Skoro kochamy Chrystusa, to chcemy kochać człowieka, którego
On stawia na naszej drodze. Możemy wtedy nawiązywać z ludźmi stojącymi
daleko od Boga przyjacielskie więzi, które rozbudzą w nich prawdziwe
dociekanie, pytanie, poszukiwanie Boga.
Wspomniał Ojciec o filozofii. Często uważa się filozofię
za coś martwego. Trzeba ją jak najszybciej zaliczyć na egzaminie,
odstawić książki na półkę i żyć dalej. Ojciec wykłada filozofię.
Czy może ona pomóc w życiu?
Tak, może bardzo pomóc, jeśli jesteśmy prawdziwymi filozofami, a nie
tylko historykami filozofii. Kim jest filozof? To ten, kto szuka prawdy,
kto próbuje poznać, kim jest człowiek we wszystkich swych wymiarach.
Jezus przyszedł na ziemię i zwrócił się do człowieka. Pisze o tym
papież Jan Paweł II w encyklice Redemptor hominis, podkreślając, że człowiek jest drogą Kościoła,
gdyż jest drogą Chrystusa. Bóg nie wychodzi przede wszystkim na
spotkanie danej kultury. Bóg wychodzi na spotkanie serca i umysłu człowieka.
Oczywiście, człowiek żyje w określonej kulturze i nie ulega wątpliwości,
że trzeba poznawać wrażliwość różnych kultur: nie mówi się w
taki sam sposób w Afryce, w Polsce, we Francji czy w USA. Wrażliwość,
sposób odczuwania tych samych spraw bywa tam odmienna. Jednakże ponad
kulturą trzeba dotrzeć do serca i umysłu człowieka i dogłębnie je
poznać.
Filozofia
pomaga nam coraz lepiej rozumieć istotę człowieka, jego prawdziwe
oczekiwania i pragnienia. Filozofia nie jest ideologią. Ideologia nigdy
naprawdę nie dociera do człowieka, ale zamyka go w pewnym systemie.
Filozofia jest poszukiwaniem prawdy, które ma nas nauczyć spotykania
człowieka w jego prawdziwym człowieczeństwie. A w sercu każdego człowieka
zawsze kryje się coś głęboko ludzkiego, nawet jeśli często bywa ukryte
pod wieloma różnymi warstwami, które nałożyły się później.
Trzeba ujawnić wszystkie te pokłady i odsłonić najgłębszy,
najprawdziwszy wymiar ludzkiego serca. To właśnie serce człowieka
otwiera się na łaskę.
rozmawiała i tłumaczyła Agnieszka Kuryś
strona główna początek strony goutierre sesja o sztuce