wspólnota czytelnia
ludzie strona główna
wydarzenia adresy
linki
problem osoby w sercu miłości tajemnica ojca tomasz
doktor list do przyjaciela wprowadzenie do
arystotelesa człowiek wobec śmierci powołani do miłości o
wspólnocie o
adoracji o
marcie robin
M.-D. Philippe, W sercu miłości (fragment)
Sakrament małżeństwa
Czy w świetle tego, co już zostało powiedziane o miłości, mógłby nam Ojciec wyjaśnić, czym powinna być miłość dla małżonków?
U małżonków miłość przyjaciół przybiera szczególną formę. Nie można powiedzieć, że k o n i e c z n i e będzie to najdoskonalsza forma przyjaźni. Stary filozof, Arystoteles, mówi – trzeba by zapytać, czy jest to też prawdziwe na gruncie chrześcijańskim – że do szczytu dochodzi tylko miłość kontemplatyków, to znaczy, dla niego – filozofów[6]. Jeśli kontemplatyk jest moim przyjacielem – rozumiem tu kontemplację w sensie filozoficznym – pozwala to na realizację miłości w przyjaźni o niepowtarzalnej sile, bo kocham osobę dla tego, co stanowi jej dobro. Jeśli zatem mój przyjaciel jest kontemplatykiem, kocham go dla tego, co jest celem jego życia, czyli dla jego własnej kontemplacji. Moja miłość w przyjaźni będzie mogła wtedy osiągnąć niepowtarzalną siłę i rozmach, zachowując jednocześnie wielki szacunek i delikatność.
Niemniej jednak trzeba przyznać, że miłość w przyjaźni między mężem a żoną ma niepowtarzalny charakter. Tego filozof grecki nie mógł zobaczyć wystarczająco jasno, ponieważ z całą pewnością na gruncie chrześcijańskim miłość między mężem i żoną może się rozwinąć najbardziej. Wydaje mi się, że jedną z większych tajemnic etyki chrześcijańskiej, inaczej filozofii chrześcijańskiej z punktu widzenia moralności, jest właśnie pełne ukazanie wielkości miłości w przyjaźni między mężem a żoną. Ta miłość w przyjaźni obejmuje dar ciała, posiada więc szczególny realizm. Pozwala to, by miłość duchowa, przemieniona przez łaskę, wcieliła się najpełniej jak to możliwe. Dar ciała pozwala miłości duchowej dojść aż do końca jej wymagań i osiągnąć realizm substancjalny, jakiego nigdy nie osiągnie miłość w przyjaźni filozofów, kontemplatyków.
Porównywanie obu tych miłości jest sprawą bardzo delikatną. Obiektywnie można by powiedzieć, że miłość kontemplatyków jest na ogół doskonalsza. Natomiast miłość męża i żony posiada większy realizm, który pozwala miłości duchowej wyrażać się w sposób bardziej intensywny, silniejszy, z większą czułością. Jest to ciągłe wezwanie do większej miłości. W porządku miłości potrzebujemy tego wcielenia. I jest rzeczą oczywistą, że to wcielenie najbardziej realizuje się w miłości męża i żony. To właśnie w miłości między mężem i żoną miłość przyjaciół będzie mogła osiągnąć największy realizm. Szczególnie jeśli rozumiemy, że dar ciała zawarty w miłości męża i żony, prowadzi w pewien sposób do płodności, do prokreacji.
Dotykamy tutaj punktu bardzo delikatnego i koniecznie trzeba to sprecyzować. Miłość męża i żony, będąc przyjaźnią doskonałą, zakłada, że mąż nadaje cel życiu żony, swojej przyjaciółki. Jeśli miłość jest prawdziwą przyjaźnią, to dobrem dla żony jest o s o b a męża i odwrotnie. Można jednakże powiedzieć, że ich miłość, zakładając to przekroczenie siebie w stronę drugiej osoby, posiądzie nową głębię. Ta niepowtarzalna głębia miłości męża i żony jest pewnego rodzaju celem i wymaga od nich, by pozostali dla siebie nawzajem dobrem, które nadaje cel ich życiu. Tym celem jest obfitość i duchowa płodność ich miłości. Duchowa płodność jest jakby własnością miłości w przyjaźni. Doskonała miłość w przyjaźni wymaga obfitości płodności.
Natomiast płodność w porządku ciała i krwi jest owocem i skutkiem miłości przyjaciół męża i żony. Sprawia, że ich miłość staje się bardzo intensywna i bardzo mocna, bo małżonkowie współdziałają tu we wspólnym dziele, które ma niepowtarzalny charakter: w wydaniu na świat potomstwa, w prokreacji. A gdy popatrzymy na wydanie potomstwa, na prokreację w świetle mądrości (filozoficznej lub chrześcijańskiej), widzimy, że wymaga ona pewnego współdziałania ze Stwórcą, ponieważ to Bóg stwarza duszę ludzką.
[6] Filozof, w najgłębszym sensie tego słowa, jest „przyjacielem mądrości”, który u kresu swoich poszukiwań filozoficznych dochodzi do pewnego rodzaju kontemplacji rzeczywistości najwyższej, jaką jest Bóg Stworzyciel.